Mieszkańcy wybierają projekty do budżetów obywatelskich

W jednych gminach mieszkańcy już od lat wybierają swoje inwestycje, w innych po raz pierwszy mają styczność z budżetem obywatelskim. Ale są i takie gminy, w których z budżetu zrezygnowano.

Renata Hryniewicz

Uzupełnienie wyposażenia świetlicy wiejskiej w Gronowie, zakup sprzętu do ratownictwa wodnego, modernizacja siłowni w domu kultury, remont i wyposażenie zaplecza kuchennego domu widowiskowego - to część pomysłów zgłoszonych przez mieszkańców Ośna Lubuskiego.

W Ośnie mieszkańcy mieli do wydania 300 tys. zł

- Ośnianie dzięki budżetowi obywatelskiemu czują się zaangażowani w sprawy miasteczka, czują, że mają wpływ na losy gminy - komentuje Alicja Mat - wiejczuk z Ośna, która głosowała na na kuchnię w sali widowiskowej oraz wyposażenie klas w szkole.

Ośno jako jedyna gmina w powiecie słubickim przeznacza część budżetu dla mieszkańców, by właśnie oni mogli zdecydować, na co wydać pieniądze. W tym roku robili to po raz trzeci i mieli do dyspozycji 300 tys. zł. Głosowanie skończyło się z końcem października. Mieszkańcy zgłosili siedem tzw. małych projektów (kosztujących do 50 tys. zł) i cztery duże (od 50 do 100 tys. zł).

Frekwencja jak zwykle dopisała. - Na projekty zagłosowało ponad 2 tys. osób. Konkurencja była spora, a walka wyrównana - mówi sekretarz gminy Ewa Urbaniak. - Nie mogę podać jeszcze wyników, bo jesteśmy przed weryfikacją uprawnionych do głosowania. Już jednak wiadomo, że są osoby, które głosowały, a nie są mieszkańcami gminy - dodaje.

Głosować mógł każdy mieszkaniec gminy, który ukończył 16 lat. Jeśli ktoś nie spełnia obu warunków, jego głos zostanie odrzucony.

- Głosowałam na jeden z dużych projektów, a konkretnie na wyposażenie sali widowiskowej. Uważam że jest to potrzebne gdyż można z niej korzystać, robić różne imprezy i nie martwić się, że nie ma żadnego sprzętu - mówi „Gazecie Lubuskiej” ośnianinka Barbara Fudalin. I dodaje: - Głosowałam też na drugi projekt, czyli zakup łodzi dla straży pożarnej. Uważam, że budżet obywatelski jest dobrym sposobem na wspieranie gminy przez mieszkańców.

W Lubniewicach to początek

Po raz pierwszy na swoje projekty głosują mieszkańcy Lub - niewic. Mieszkańcy mogą wydać ponad 90 tys. zł na inwestycje, które według nich są w mieście i gminie najważniejsze.

Na początku zainteresowanie nie było wielkie, ale później coraz więcej osób zgłaszało projekty. - Dla ludzi to jest nowość. Większą aktywności wykazywały osoby, które mają dostęp do internetu - mówi radna Maria Tymusz. W początkowym etapie chodziła, tłumaczyła ideę budżetu i zachęcała mieszkańców do zgłaszania projektów.

Ostatecznie zgłoszone zostały cztery projekty. Jeden został odrzucony, bo dotyczył inwestycji w drogę powiatową. Koniec głosowania w najbliższy czwartek. Ogłoszenie wyników gmina zapowiada już na piątek.

Strzelce Kraj. się wycofały, Sulęcin nadal wybiera

Z budżetu obywatelskiego zrezygnowano w Strzelcach Kraj. Ostatnie głosowanie było tu w 2016 r. (wybierano inwestycje na 2017 r.). Burmistrz Mateusz Feder wyjaśnia, że to z powodu... gospodarności. - Wykonaliśmy dla wsi wiele projektów. Mieszkańcy zgłaszali inne pomysły, co wymagało wykonywania kolejnych projektów, choć inne były gotowe i czekały na realizację. Część z nich mogła się zdezaktualizować. Teraz realizujemy inwestycje bez głosowania, ale słuchając sołtysów. Oni wiedzą, które z projektów są najpilniejsze - mówi burmistrz.

Mieszkańcy wybierają „swo - je” inwestycje także w Sulę - cinie. Mają do wydania 500 tys. zł, a do wyboru 111 projektów. Wyniki mają być przedstawione do 15 listopada.

Ogród: co posadzić, żeby dużo nie podlewać?

Więcej na temat:

Widzisz problem?

Jeśli realizacja budżetu obywatelskiego budzi Twoje wątpliwości