Jak obejść zasady budżetu obywatelskiego?

  • Kurier Lubelski Plus
Tegoroczny regulamin zakłada, że głosować będziemy osobiście. SM Czuby na to: upoważnijcie nas do wprowadzenia waszego głosu.

Małgorzata Szlachetka

Sprawa dotyczy trwającego właśnie głosowania w budżecie obywatelskim na 2018 rok. Autorzy projektów walczą o 15 milionów złotych.

Nowością w tym roku jest m.in. zapis o głosowaniu osobistym, wprowadzonym, by zlikwidować zjawisko hurtowego przynoszenia wypełnionych kart.

Tymczasem do skrzynek pocztowych mieszkańców z terenu Spółdzielni Mieszkaniowej Czuby właśnie trafiło pismo dotyczące budżetu obywatelskiego.

Wymienione w nim zostały tylko dwa projekty, chociaż zgłoszeń dotyczących tej dzielnicy jest dużo więcej. Wybrano remont ul. Kawaleryjskiej i Tatarakowej (projekt duży) oraz ulicy Przytulnej (projekt mały).

- Promujemy te projekty, które uznaliśmy za pożyteczne dla dzielnicy i o których wiedzieliśmy na etapie uzgodnień z mieszkańcami i rozmów o tym, co poprzeć. Mogąc dostać na remonty prawie 1,5 mln złotych, zdecydowaliśmy się ponieść jako spółdzielnia niewielkie koszty na promocję, aby informacja dotarła do mieszkańców - tłumaczy Bożena Zielińska, zastępca prezesa Spółdzielni Mieszkaniowej Czuby.

Mieszkańcy w załączniku dostali też w kilku egzemplarzach „upoważnienie dla Spółdzielni Mieszkaniowej Czuby w Lublinie na wprowadzenie głosu do systemu internetowego budżetu obywatelskiego miasta Lublin na 2018 rok”.

Jest w nim miejsce na wpisanie PESEL-u i formuła o zgodzie na przetwarzanie danych osobowych. W komplecie znalazła się też papierowa karta do głosowania, ale już z góry wpisanymi numerami projektów. Właśnie tymi, które promuje spółdzielnia.

- Nie obchodzimy żadnych przepisów, a tylko chcemy pomóc naszym mieszkańcom. Jest przecież dużo osób starszych, które nie korzystają z komputerów. W siedzibie spółdzielni będą miały dostęp do internetu i zapewnioną pomoc naszych pracowników. Będą mogli też upoważnić spółdzielnię do głosowania, jeśli nie mają czasu zrobić tego osobiście. Podkreślę, że nie ma też przymusu, każdy może głosować na dowolny projekt - zapewnia prezes Zielińska.

Co na to ratusz? - Na gruncie prawa nie jesteśmy w stanie tu nic zrobić. Każda osoba sama decyduje, co robi ze swoimi danymi osobowymi - przyznaje Piotr Choroś, dyrektor Biuro Partycypacji Społecznej, które organizuje głosowanie do budżetu obywatelskiego. - Idea była taka, aby głosować osobiście. Zmiany w regulaminie to efekt wielogodzinnych dyskusji - dodaje.

- To jest jawne obejście regulaminu budżetu w wykonaniu spółdzielni. Dotyczy to też powielania wypełnionych już kart - irytuje się Krzysztof Wiśniewski, radny dzielnicy Czuby Południowe i współautor jednego z projektów do budżetu obywatelskiego na 2018 rok.

Więcej na temat:

Widzisz problem?

Jeśli realizacja budżetu obywatelskiego budzi Twoje wątpliwości