Miejski rower wypadł z budżetu obywatelskiego

  • Express Ilustrowany
Wszystkie wnioski zgłoszone przez łodzian do przyszłorocznego budżetu obywatelskiego, a dotyczące rozbudowy systemu Łódzkiego Roweru Publicznego o kolejne stacje, zostały zaopiniowane negatywnie, więc nie będą głosowane.

Krzysztof Spychała

Łódzki Rower Publiczny od pierwszego dnia cieszył się dużym powodzeniem.

Łódzki Rower Publiczny powstał jako propozycja do budżetu obywatelskiego na rok 2014.

W projekcie przewidziano początkowo utworzenie zaledwie 30 stacji oferujących łącznie 300 rowerów. Rozsądnie stwierdzono jednak, że taka sieć byłaby stanowczo za mała, wobec czego podjęto decyzję o dofinansowaniu projektu przez miasto. 30 kwietnia 2016 r. uruchomiono 100 stacji wyposażonych łącznie w 1000 rowerów.

Złożone na 2018 r. wnioski nie będą poddawane pod głosowanie.

W tegorocznej inauguracji sezonu, 1 marca, nie przeszkodził nawet chłód.

Nie wszystkie rowery trafiają z powrotem do stacji...

Wbrew pozorom to jednak dobra wiadomość dla łodzian.

- Te środki w budżecie obywatelskim zostaną. Będzie je można przeznaczyć na realizację innych ważnych dla mieszkańców przedsięwzięć, np. budowę ogródków jordanowskich czy nowych chodników - mówi prezydent Hanna Zda-nowska. - To nie znaczy, że sieć ŁRP nie będzie powiększana o kolejne stacje i rowery. Będzie, lecz sfinansowanie takich projektów w całości przejmie miasto.

W zatwierdzonym na ten rok do realizacji budżecie obywatelskim znalazło się aż 57 nowych stacji. Zgłaszali je mieszkańcy wszystkich osiedli i zyskały aprobatę w głosowaniu, ale zaczęła się robić dziura między istniejącymi już stacjami w centrum miasta a obrzeżami. Łódzkie władze zdecydowały więc, że kolejne 46 dokupi w ramach uzupełniającego zamówienia w firmie Nextbike, by system był spójny. W sumie więc będziemy mieć do dyspozycji aż 204 stacje z ponad dwoma tysiącami rowerów.

- Składane do przyszłorocznego BO wnioski często dublowały przewidziane już do realizacji lokalizacje - dodaje Paulina Cyniak z Zarządu Dróg i Transportu. - Ale nie trafią one do kosza. Zaprosimy ich autorów na spotkanie z tzw. komitetem sterującym, by uzgodnić, co można w nich zmienić.

W dodatku, gdyby wspomniane wnioski zdobyły aprobatę łodzian w głosowaniu (a do tej pory przechodziło wszystko, co dotyczyło ŁRP), mógłby powstać spory galimatias. W listopadzie 2019 roku kończy się bowiem umowa z Nextbike i będzie rozpisany nowy przetarg na operatora systemu. Teoretycznie można sobie wyobrazić, że wygra go zupełnie inna firma, która postawi swoje stacje, niekoniecznie kompatybilne. Wtedy w mieście funkcjonowałyby dwa niepasujące do siebie systemy: kilka stacji Nextbike’a z BO 2018 oraz nowego operatora.

A poza tym miasto wyczerpało pulę zamówienia uzupełniającego (połowa wartości kontraktu podstawowego) i bez przetargu już żadnej stacji i roweru kupić nie może.

POLSKA - RUMUNIA RELACJA NA ŻYWO

ZOBACZ FILM: Półfinał wyborów Miss Polski Nastolatek i ćwierćfinał Miss Polski.

Więcej na temat:

Widzisz problem?

Jeśli realizacja budżetu obywatelskiego budzi Twoje wątpliwości