Petycja przeciwko budowie wysypiska w Besiekierach. Co będzie dalej z inwestycją przy ruinach zamku?

Coraz głośniejsza staje się sprawa budowy kurników i wysypiska odpadów w pobliżu ruin zamku w Besiekierach. W internecie pojawiła się także petycja sprzeciwiająca się tym inwestycjom. Okoliczni mieszkańcy twierdzą także, że budową kurników szczególnie zainteresowany jest jeden z radnych, do którego należy część gruntów. Ten sprawę jednak dementuje.

Joanna Kaźmierczak

Przypomnijmy, mieszkańcy gminy Grabów zgłosili się do naszej redakcji z kontrowersyjnym tematem dotyczącym budowy kurników oraz składowiska odpadów w pobliżu ruin zamku w Besiekierach. Popiera ich Jacek Ziółkowski, prezes Centralnego Łuku Turystycznego oraz Towarzystwo Miłośników Ziemi Łęczyckiej.

„Jako społeczność lokalna gminy Grabów chcemy zainteresować Państwa zmianami planowanymi w studium UiKZP na obszarze 28 hektarów sąsiadujących z zabytkowym zamkiem w Besiekierach i naszymi domami. Sposób zmiany przeznaczenia gruntów na tym obszarze budzi nasz głęboki niepokój, tym bardziej że mamy podstawy przypuszczać, że na tym terenie powstaną: ogromna hodowla kur, obszar pod panele fotowoltaiczne i wysypisko odpadów. Biorąc pod uwagę oddziaływanie na środowisko oraz atrakcyjność najstarszego obiektu historycznego, jakim jest zamek w Besiekierach prosimy Państwa o interwencję w tej sprawie" - czytamy w liście od mieszkańców do naszej redakcji.

Projekty zakładają przeznaczenie gruntów rolnych znajdujących się między wsiami Janów i Besiekiery pod składowisko odpadów oraz działalność hodowlaną drobiu. Mieszkańcy gminy (w szczególności miejscowości: Janów, Besiekiery, Ostrówek, Rybnik, Stanisławki, Pokrzywnia i Srebrna) wysłali do wójta petycję. Podpisało ją 176 osób. Składowisko odpadów i ferma drobiu powstałaby w odległości zaledwie 750 metrów w linii prostej od zabytkowych ruin zamku w Besiekierach.

Radny wybuduje kurniki?

Do okolicznych mieszkańców docierają informacje, że budowa kurników ma powstać na terenie działki należącej do radnego gminy Grabów.

- Jestem właścicielem 11 hektarów, które znajdują się w studium, zaznaczone w planie jako RU (tereny obsługi produkcji gospodarstw rolnych, hodowlanych, ogrodniczych, rybackich). Studium zostało uchwalone w 2002 roku, a plan zagospodarowania w 2003 r. Ówcześni radni nic przeciwko, a teraz nawet nie pamiętają. Obecnie nie mam żadnych planów, aby coś tam zmieniać, a tym bardziej budować kurniki i hodować drób. Z tego, co wiem, pozostali właściciele również. Studium ma szeroki zakres działalności - mogą tam powstać stawy rybne, czy też wypas bydła na wolnym wybiegu. Ja jednak nic z tych rzeczy obecnie nawet nie planuję. Nie wyrażam także zgody, aby na moim terenie powstało wysypisko śmieci. Każdy z nas chyba pamięta, sytuację sprzed dwóch lat z Grabowa. Jeśli w przyszłości miałoby coś powstać na moim terenie, to z pewnością poinformuję o tym mieszkańców. Nie wiem zatem, o co toczy się ten spór - powiedział nam Michał Sobiński, radny gm. Grabów

Kontrowersyjną sprawą gmina chce się zająć jeszcze w tym roku.

- Zapis dotyczący powstania wysypiska pochodzi z 2003 r. Minęło 17 lat i nikt nie wspomniał nawet o budowie. Na razie wszystko jest na etapie projektu. Ostateczna wersja będzie przedmiotem uchwały rady gminy. Mam nadzieję, że zajmiemy się sprawą jeszcze w tym roku - mówi Janusz Jagodziński, wójt gm. Grabów.

Elektroniczna petycja

Mieszkańcy gminy Grabów na stronie podpisz.to.pl rozpoczęli zbieranie elektronicznych podpisów. Wsparło ich już ponad 400 osób z całej Polski, w tym także Towarzystwo Miłośników Ziemi Łęczyckiej. Ty także możesz oddać swój podpis. Wystarczy wejść na stronę - TUTAJ i wypełnić formularz.

O sprawie będziemy Państwa na bieżąco informować.

Nowe objawy koronawirusa

Więcej na temat:

Widzisz problem?

Jeśli realizacja budżetu obywatelskiego budzi Twoje wątpliwości