Dzieci będą miały swój budżet obywatelski

  • Dziennik Polski
Inicjatywy. Pojawił się nowy pomysł promocji idei budżetu obywatelskiego w Krakowie. Niedawno pisaliśmy o powołaniu ambasadorów, czyli aktywistów, którzy mają zachęcać mieszkańców do składania własnych inicjatyw. Teraz urzędnicy, zainspirowani przez radnych, chcą wprowadzić do szkół mikrobudżet obywatelski.

Marzena Rogozik

Chodzi o wydzielenie dla szkół podstawowych funduszy, by najmłodsi mogli wymyślać własne małe projekty, zachęcać do poparcia rówieśników, a potem głosować na pomysły i realizować te zwycięskie.

- Taka inicjatywa miałaby nie tylko przygotować najmłodszych do aktywnego uczestniczenia w życiu społecznym w przyszłości, kształtować ich obywatelskie postawy, ale i zachęcić rodziców do brania udziału i głosowaniu w normalnym, miejskich budżecie obywatelskim - mówi Mateusz Drożdż, radny dzielnicy III Prądnik Czerwony i pomysłodawca projektu.

- Szkoła kształtuje dobre nawyki proobywatelskie, uczy recyklingu, oszczędzania wody czy światła. Dzieci, angażując się w działania podobne do budżetu obywatelskiego mogą być dla rodziców takimi ambasadorami inicjatyw społecznych - dodaje radny Drożdż. Każda szkoła mogłaby dostać ok. 3-5 tys. zł, by zrealizować nie jeden czy dwa, ale więcej uczniowskich projektów.

Mateusz Płoskonka, dyrektor Miejskiego Ośrodka Wspierania Inicjatyw Społecznych przyznaje, że taki pomysł może być zrealizowany, ale raczej nie uda się go wdrożyć w tym roku. - Myślimy, by prowadzić taki mikrobudżet obywatelski w ramach działań promocyjnych, mógłby być uzupełnieniem działań ambasadorów. Takie budżety miałyby walor edukacyjny. To dobre narzędzie, by uczyć dzieci postaw obywatelskich w ich małych szkolnych społecznościach - zaznacza dyrektor Płoskonka.

Podobne do budżetu obywatelskiego projekty są już realizowane w szkołach np. w Dąbrowie Górniczej. Nad ich wdrożeniem zastanawia się też dyrekcja krakowskiego V Liceum Ogólnokształcące. - Uważam, że jest to duża szansa dla licealistów. Nie wymagajmy zbyt dużo od dzieci, najpierw skupmy się na młodzieży, ją pobudźmy do działania - mówi Natalia Nazim z Rady Budżetu Obywatelskiego, ciała doradczego dla urzędników zajmujących się budżetem obywatelskim.

Z kolei radny miejski Łukasz Wantuch postuluje obniżenie wieku głosujących nawet do 7 roku życia (teraz może głosować każdy, kto ukończył 16 lat) . - Taki dziecięcy budżet dzielnicowy to dobry pomysł i można go zrealizować pilotażowo, a w międzyczasie obniżyć wiek głosujących i pozwolić dzieciom decydować o ich otoczeniu - mówi radny Łukasz Wantuch.

Agnieszka Dziewitek z Pracowni Obywatelskiej uważa, że taki mikrobudżet obywatelski to będzie dla dzieci nauka współdecydowania, dlatego warto zadbać, by każda szkoła mogła wziąć udział w programie.

Więcej na temat:

Widzisz problem?

Jeśli realizacja budżetu obywatelskiego budzi Twoje wątpliwości