Budżet Obywatelski Kraków 2018. Mieszkańcy wybrali. Pochłaniacz smogu stanie w każdej dzielnicy. Zobacz co jeszcze!

  • Dziennik Polski
Najwięcej będzie się jednak działo nad zalewem Bagry. Dwa z ośmiu zwycięskich projektów ogólnomiejskich dotyczą tego miejsca.

Arkadiusz Maciejowski

Osiem projektów ogólnomiejskich oraz aż ponad 100 dzielnicowych zostanie zrealizowanych w ramach tegorocznej edycji Budżetu Obywatelskiego. W tym roku mieszkańcy zdecydowanie postawili na zieleń, ekologię oraz rekreację.

Z projektów ogólnomiejskich, zdecydowanie najwięcej głosów zdobył projekt, zakładający ustawienie w każdej z 18 krakowskich dzielnic „pochłaniaczy smogu”, czyli specjalnych urządzeń porośniętych roślinami „o wysokiej zdolności absorpcji zanieczyszczeń powietrza”. Na to zadanie przeznaczonych ma zostać 1 mln 725 tysięcy złotych, z czego 1,4 mln zł zakup urządzeń i sadzenie roślin wraz z przygotowaniem terenu. Blisko 300 tys. zł kosztować ma z kolei roczna pielęgnacja roślin.

Co ważne, władze Krakowa już w zeszłym roku, rozważały zakup (poza Budżetem Obywatelskim) tzw. ściany mchu - był to zwycięski projekt Smogathonu, czyli wydarzenia, gdzie przez 24 godziny szuka się rozwiązania problemu smogu z wykorzystaniem nowoczesnych technologii. Jak podawaliśmy jednak, „ściana” produkowana przez niemiecką firmę Green City Solutions pochłania rocznie tylko 12 kg pyłów, z którymi mamy w Krakowie największy problem. Tymczasem jeden piec w niedocieplonym domu produkuje 60 kg pyłów (według raportu ONZ Global Compact o niskiej emisji z 2016 r.). Potrzeba więc pięciu ścian mchu (za 500 tysięcy), aby zrównoważyć jeden piec.

Pomysł zakupu przez miasto urządzenia skrytykowali eksperci. - Miasto powinno na poważnie zająć się walką z przyczynami smogu, a nie rozdrabniać się. Takie akcje odwracają uwagę od głównego problemu i na pewno nie przyniosą efektu ekologicznego - podkreślała na początku 2014 roku Ewa Lutomska z Krakowskiego Alarmu Smogowego (KAS). Ostatecznie władze miasta zrezygnowały z zakupu „ściany mchu”. Teraz, decyzją samych mieszkańców, staną w każdej dzielnicy. A przedstawiciele KAS na facebookowym profilu w taki sposób skomentowali wyniki głosowania: „Krakowski Budżet Obywatelski wygrał w tym roku „Zielony pochłaniacz smogu dla każdej dzielnicy”. Zieleni w mieście nigdy dość, więc da się uśmiechnąć. Ale efektywność sprawdzimy w zimie z pyłomierzem”.

Niestety w tym roku, po raz kolejny podczas głosowania była bardzo niska frekwencja. Wzięło w nim udział tylko 34 641 osób. To co prawda o dwa tysiące więcej niż w 2017 roku, ale jednocześnie blisko dwa razy mniej niż w 2014 roku, podczas pierwszej krakowskiej edycji budżetu obywatelskiego. Z zapowiedzi Andrzeja Kuliga, wiceprezydenta Krakowa, wynika, że w przyszłym roku zmieniony zostanie termin głosowania - prawdopodobnie na wrzesień - właśnie po to, by zwiększyć frekwencję. Nie od dziś wiadomo bowiem, że początek wakacji, gdy wiele osób opuszcza miasto, nie jest dobrym terminem na organizowanie głosowania.

Nie bez znaczenia na niską frekwencję mógł mieć jednak również fakt, że wciąż część zadań, które w poprzednich latach wybrali mieszkańcy, nie została zrealizowana. Chodzi przede wszystkim o dwa sztandarowe, ogólnomiejskie projekty, czyli „Skrzydła Krakowa”- cykl szkoleń dla mieszkańców z lotów na szybowcach oraz budowę toru samochodowo-motocyklowego na Rybitwach. Jest szansa, że choć ten pierwszy zostanie w tym roku zrealizowany.

Wideo: Co Ty wiesz o Krakowie?

Więcej na temat:

Widzisz problem?

Jeśli realizacja budżetu obywatelskiego budzi Twoje wątpliwości