Według PiS prezydent będzie miał zbyt dużo do powiedzenia przy budżecie obywatelskim

  • Kurier Poranny
PiS grzmi, że KO ograniczyła kompetencję rady miasta na rzecz prezydenta. To on będzie powoływał – oceniający wnioski – zespół ds. budżetu obywatelskiego. A od rozstrzygnięć tego ostatniego będzie się można odwołać... do prezydenta.

Tomasz Mikulicz

Większościowe KO, przy sprzeciwie PiS, przyjęło na piątkowej sesji uchwałę w sprawie zasad tworzenia budżetu obywatelskiego. Czyli swego rodzaju Konstytucję, na podstawie której prezydent będzie co roku ogłaszał nabór projektów.

– Jeśli to przyjmiecie, ograniczycie kompetencję rady miasta na rzecz prezydenta – grzmiał przed głosowaniem Paweł Myszkowski z PiS.

Budżet obywatelski 2019 zwycięskie projekty. Magistrast ogłosił wyniki. 27 projektów białostoczan do realizacji.

Bo to prezydent ma decydować o tym, kto wejdzie do zespołu ds. budżetu obywatelskiego, który decyduje które wnioski są dopuszczane do głosowania. W 2017 roku wybuchł o to zresztą spór. Bo choć rada miasta (większość miało wówczas PiS) rekomendowała do tego ciała siedmiu przedstawicieli, w tym pięciu z PiS, prezydent powołał tylko trójkę. Dwóch radnych ze swojego komitetu i jednego z PiS. Dzięki temu „opcja prezydencka” zyskała w komisji większość.

Prezydent wycina z zespołu radnych PiS. Wojewoda wzywany na pomoc

Rok wcześniej, kiedy więcej głosów należało do ”opcji PiS-owskiej”, komisja przyjęła – wbrew urzędnikom – projekt budowy strzelnicy w jednym z magazynów przy ul. Węglowej. Pomysł zgłosił Podlaski Instytut Rzeczypospolitej Suwerennej. Czyli środowisko, które jest PiS-owi bliskie ideowo.

Strzelnica na Węglowej w Białymstoku? Miasto mówi: Nie!

Wycięcie przez prezydenta radnych PiS komentowane było jako zemstę za strzelnicę. Nawiasem mówiąc, inwestycja nie powstała zresztą do dziś. Wojewoda, do którego trafiła skarga na prezydenta, stwierdził, że ten ostatni działał zgodnie z prawem i mógł nie zgodzić się z rekomendacją rady.

Podczas dyskusji na sesji powoływała się na to dyrektorka Centrum Aktywności Społecznej Urszula Dmochowska. Stwierdziła też, że w skład zespołu wejdą w tej samej liczbie przedstawiciele mieszkańców, pozarządówek, magistratu i radnych. I to nieprawda, że prezydent będzie miał w komisji większość.

Nowym rozwiązaniem, którego w białostockim BO nigdy nie stosowano, będzie możliwość odwołania się przez wnioskodawcę od decyzji komisji. Tyle że organem odwoławczym ma być... prezydent.

Budżet obywatelski 2019. Porozmawiajmy o budżecie na inicjatywy mieszkańców

– Wiadomo jakie będzie wydawał rozstrzygnięcia – stwierdził Paweł Myszkowski.

Urszula Dmochowska podkreślała jednak, że rozstrzygnięcie komisji nie jest decyzją administracyjną, stąd nie ma konieczności włączania w tryb Samorządowego Kolegium Odwoławczego. – Poza tym do prezydentów kierowane są odwołania również w innych miastach – stwierdziła.

Paweł Myszkowski nie dawał jednak za wygraną. Wnioskował też o wykreślenia z projektu uchwały zapisu, że do BO „nie mogą być zgłaszana projekty, które nie spełniają kryterium celowości i gospodarności”. – Bo co to jest celowość? – pytał retorycznie.
Jeszcze w kampanii wyborczej radni PiS mieli do władz pretensję, że w poprzednim BO do głosowania nie został dopuszczony projekt budowy pomnika-traktora. A spełniał on wymogi formalne.

[a]https://poranny.pl/cala-wladze-w-rece-rad-pis-chce-zmian-w-budzecie-obywatelskim/ar/13592194;Cała władze w ręce rad. PiS chce zmian w budżecie obywatelskim[/a]

Paweł Myszkowski ostrzegał, że uchwała zostanie najpewniej uchylona przez wojewodę. Większościowego KO jednak nie przekonał. Po dość długiej naradzie klub ten zdecydował się tylko na wniosek PiS wydłużyć z trzech do siedem dni czas na dokonywanie przez wnioskodawców ewentualnych poprawek i uzupełnianie braków w projektach.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Więcej na temat:

Widzisz problem?

Jeśli realizacja budżetu obywatelskiego budzi Twoje wątpliwości